Wegańskie i bezglutenowe praliny kokosowo-migdałowe

Zweganizowanie Rafaello póki co pozostaje poza moimi możliwościami, i chociaż właśnie założyłam specjalny folder z zakładkami wegańskich i niewegańskich przepisów, to jednak charakterystyczny wafel otaczający krem w środku jest trudny do wykonania w domu. Nie podeszłam nawet do zastępowania tej formy, więc nie będę nikogo okłamywać, mówię wprost – wygląd myli, nie smakują jak rafaello 😉

Jeśli jednak lubisz połączenia kokosa i migdałów, wspominasz czasem princessę, rafaello czy malibu to te praliny pozostają w takim klimacie.

Szybkie, tanie i proste – tak mogłabym opisać prawie wszystko co powstaje w mojej kuchni.

Oszczędność dziś doszła do granic absurdu, gdy odkryłam, że jogurt sojowy (za 1,79 😉 )  przeterminował mi się przedwczoraj. No trudno, jakoś trzeba go zużyć – i tak powstały praliny na kształt Rafaello z tego co jest w domu.

Lekkie, na pewno bardziej „fit” niż sklepowe. Dodatkowo wegańskie i bezglutenowe – jeśli masz wolne 20min to do dzieła!

Wegańskie kulki kokosowo-migdałowe

Czas: 20min / 20sztuk

Składniki
1 jogurt naturalny (130g)
50g wafli ryżowych
10 łyżek wiórków kokosowych
4-6 łyżek płatków migdałowych
20 migdałów
3-6 łyżeczki syropu z agawy / sztucznego miodu / syropu klonowego
3 łyżeczki oleju kokosowego*
Przygotowanie:
1. Wafle ryżowe pokrusz, ale nie na drobny piasek (niech najmniejsze kawałki będą wielkości kaszy gryczanej).
2. Dodaj wiórki kokosowe, pokruszone płatki migdałowe, rozpuszczony olej kokosowy, jogurt oraz wybrany słodzik.
3. Wszystko dokładnie wymieszaj (dłonią będzie łatwiej).
4. Formuj kulki o średni 2,5-3 cm, w trakcie wciśnij do środka po 1 migdale i obtocz w wiórkach kokosowych.

Uwagi końcowe:

Praliny można jeść od razu, wówczas wafle są bardziej chrupkie, lub odstawić do lodówki by trochę stężały i się przegryzły.

Olej kokosowy jest opcjonalny, chociaż przyda się jeśli wolisz tężejące praliny.

Jeśli nie masz płatków migdałowych, możesz je zupełnie pominąć lub dodać 2-3 krople aromatu migdałowego i też będzie smacznie.

 

Dajcie znać czy podoba się przepis i pochwalcie swoim zdjęciem w komentarzu, gdy będziecie próbować 😉 
Możesz też zostawić łapkę w górę na fb – będzie mi miło, dzięki!

PS: jogurt jednak kosztował 1,71 – i jak ktoś nie wierzy, to o tutaj jest link – najtańszy jogurt z urban vegan, który jednocześnie robi u mnie za wszelkie zamienniki śmietany 😛