Rosalind Franklin: niezwykła historia jednego zdjęcia

Photo 51, możliwe, że kojarzycie te tajemnicze kropki. Słynne zdjęcie podwójnej helisy (konkretnie helisy B-DNA) uzyskane przez Rosalind Franklin, znane na świecie jako „photo 51”. To na podstawie tego nie pozornego rentgenogramu (zdjęcie krystalicznej formy DNA wykonane za pomocą promieni rentgenowskich) udało się wskazać strukturę nici DNA, a za jej odkrycie Nagrodę Nobla otrzymali J.Watson i F.Crick.

Nagroda Nobla 1962 - Watson, Crick, Wilkins

Struktura DNA nie była znana

Od tego powinniśmy zacząć, że jeszcze pół wieku temu cząsteczka DNA była tajemnicą.

Dziś już dziecko z podstawówki wie, że nić DNA to skręcona drabinkowata struktura. Większość z nas pamięta ze szkoły, że zasady w DNA parują się komplementarnie A-T, G-C. Wtedy to nie było oczywiste, a dopiero ta wiedza stała się podłożem intensywnego rozwoju genetyki w ciągu ostatnich 50 lat!
genetyka podstawy

Rosalind Franklin w tej historii, niestety jest postacią pomijaną.

Do londyńskiego King’s College trafiła w 1951 roku, prosto z Paryża, gdzie pracowała nad dyfrakcją promieni rentgenowskich. A trzeba przyznać, że praca kobiety w środowisku naukowym nie była łatwym kawałkiem chleba. Do Londynu jechała na 3-letnie stypendium (dziś byśmy powiedzieli projekt grantowy), aby pomóc w rozwoju tamtejszych technik rentgenografii strukturalnej. Na miejscu badaniami krystalograficznymi nad strukturą DNA zajmował się w tym samym czasie Maurice Wilkins. Gdy wrócił z urlopu, z góry założył, że Rosalid Franklin została mu przydzielona jako asystentka. Nie było to dobrym początkiem znajomości tej pary naukowców, która nigdy później nie potoczyła się lepiej.

Praca laboratoryjna

Rosalind Franklin przy pracy

W przeciwieństwie do Watsona i Cricka, którzy woleli analizować dane innych badaczy, Rosalind lubiła osobiście wykonywać eksperymenty, była oddana własnej pracy laboratoryjnej i interpretacji swoich wyników. Przedstawiła je na wykładzie, na którym pojawił się też James Watson. Po latach przyznał, że nie był uważnym słuchaczem. Anegdota mówi, że gdy Watson i Crick pokazali jeden z modeli DNA oparty o niestaranne notatki Watsona z jej wykładu, Rosalid spokojnie zauważyła, że zaproponowane rozwiązanie zawiera dziesięciokrotnie mniej wody niż wykazała eksperymentalnie.

Historia kradzieży

Mimo, że to jej zdjęcie oparte o krystaliczną formę soli sodowej DNA zrewolucjonizowało i zapoczątkowało nowe spojrzenie na genetykę, to jest to historia pewnej „kradzieży”. Rosalind Franklin nie przekazała swoich prac, w tym słynnego zdjęcia o numerze 51.

Rosalind Franklin portret i zdjęcie krystalograficzne

Rosalid Franklin nie znała Watsona i Cricka bliżej. Współpracowali oni jednak z Mauricem Wilkinsem, który to udostępnił pracę bez jej wiedzy i wraz z nimi odebrał Nagrodę Nobla (to jego nazwisko często jest pomijane).

Najprostszym wyjaśnieniem jest fakt, że Nagród Nobla nie przyznaje się pośmiertnie (nagroda została przyznana w 1962, Rosalind zmarła 4 lata wcześniej). Swoje wyniki Rosalind Franklin przedstawiła w 1953 w Nature, tym samym, w którym swój model nici DNA zaproponowali też Watson i Crick.

Rosalind porzuciła dalsze badania nad DNA. Złośliwi mówili, że to przez kobiecą dumę – miała zrezygnować po tym jak Francis Crick nazwał ją głupią. Są to tylko plotki, jednak o atmosferze pracy w King’s College może świadczyć wypowiedź Franklin iż czeka ją: „przeprowadzka z pałacu do slumsów … ale bez względu na wszystko” wolała zmienić otoczenie. („moving from a palace to the slums … but pleasanter all the same”).

Dalsza praca naukowa w laboratorium Birkbeck

W tym samym roku w marcu przeniosła się do Birkbeck lab, gdzie pracowała i z sukcesami publikowała na temat wirusa mozajki tytoniu. Mimo wszystkich zawirowań Franklin korespondowała z Watsonem i Crickiem. Regularnie wymieniali listy od 1954 do jej śmierci. Komentowali wzajemnie swoje prace i aktualne doniesienia naukowe, ich kontakt był bardzo przyjacielski. W 1958 zmarła w wieku 37 lat na raka jajnika wywołanego prawdopodobnie przez stały kontakt z promieniowaniem.

 Rosalind Franklin w chacie alpejskiej

Zostałą zapamiętana dzięki swojej pracy nad DNA, a to zaledwie dwa lata jej krótkiego życia! Miała wiele innych naukowych wyróżnień (publikacji w Paryżu i później z prac nad mozajką tytoniu). Czas nauki dzieliła też czas na zainteresowania – uwielbiała podróże, kochała góry (powyższe zdjęcie pochodzi właśnie z pobytu w Alpach) i spędzała wolny czas w gronie przyjaciół.
Jestem jej fanką jako kobiety naukowca, która swoją drogę wybrała już w wieku 15 lat!


Grafika nagłówkowa pochodzi z projektu – Beyond Curie, którego celem jest upamiętnienie wielkich kobiet w nauce, technologii, inżynierii i matematyce.

Więcej o jej niezwykłym życiu znajdziecie w artykule: „The double helix and the ‘wronged heroine’”.

Natomiast o kobietach nauki znajdziecie we wpisie: Kobiety pionierki w dziedzinie technologii