Kobiety, programistki, pionierki w dziedzinie technologii

„Czy umiesz wymienić 5 wspaniałych kobiet, które zmieniły bieg historii w dziedzinie nauki i technologii?”

Ja nie umiałam.

Kiedy zaczęłam się nad tym zastanawiać, odkryłam, że naprawdę nie potrafiłam wymienić 5 kobiet… trochę mnie to przeraziło.

Gdzie są pionierki w dziedzinie technologii?

Pamiętam salę od matematyki z liceum. Lekcje odbywały się na pierwszym piętrze, w pomieszczeniu pomalowanym żółtą farbą olejną. Na całej długości ściany, nad dwoma zielonymi tablicami wisiały czarno-białe portrety najważniejszych matematyków historii, pewnie z 15 postaci.

Jednocześnie nie przypominam sobie, by wśród nich uhonorowana była choć jedna kobieta. Obok Pitagorsa nie znalazła miejsa Hypatia – rozumiem, trudno, by było przedstawić jej dokonania licealistom. Jednak jak można pominąć Adę Lovelace? – matematyczkę i pierwszą programiskę? Tutaj uczniowie doceniliby jej zasługi bez długiego wykładu. Każdy kto kiedykolwiek odczuł strach na myśl o równaniach różniczkowych mógłby zobaczyć jak się uśmiecha Sofja Kowalewska. Do tego w tym gronie nie mogło by zabraknąć Emmy Noether, kobiety o której Albert Einstein pisał: „była najwybitniejszym kreatywnym geniuszem matematycznym, jaki pojawił się od czasu udostępnienia kobietom wyższej edukacji”.

Nie chcę wszystkiego zrzucać na edukację. Tyle wieków kobietom utrudniano dostęp do nauki, że nic dziwnego, iż postaci kobiecych mamy na kartach historii mniej. Z drugiej jednak strony, nie wiem czy w czasie edukacji szkolnej poznajemy jakąkolwiek inną postać kobiecą o umyśle ścisłym poza Marią Skłodowską-Curie. Czasem wspomina się o Rosalind Franklin przy omawianiu historii odkrycia DNA, ale zazwyczaj w podręcznikach do biologii mamy tylko datę odebrania nagrody Nobla przez Watsona i Cricka.

Jak więc widzieć siebie jako pionierkę odkryć naukowych czy technologicznych, gdy wszędzie dookoła postacie męskie. Z kim się identyfikować, kogo brać za wzór? Nie chodzi o to, że męskie wzorce są złe. Nie jest źle być fanką Isaaca Newtona czy Alana Turinga.

Patrzymy z podziwem na ikony, które mówią nam „think different”, a kiedy chcemy wprowadzać tę zasadę w życie szukając kobiecych wzorców, nie potrafimy wymienić nawet 5 kobiet z nauk ścisłych. Szkoła nam ich nie pokaże, rodzice też nie.

Google nie pokaże nam ani jednej kobiety w pierwszej 20 najwspanialszych matematyków świata:

Wśród 20 największych fizyków pojawi się tylko jedna kobieta, a zarazem nasza rodaczka:

To może wśród programistów? W końcu to już współczesny temat. Nie, na liście pojawia się Ada i to na 10 miejscu, mimo że jest prekursorką, matką współczesnych programistów oraz Grace Hopper, autorka pierwszego kompilatora:

Mówi się, że branża IT jest zdominowana przez mężczyzn.

To prawda, aż 89% stanowisk programistycznych zajmują mężczyźni, ale tak nie było.

Pół wieku temu programujące kobiety były widokiem zupełnie oczywistym. Kobiety obługiwały i pisały algorytmy (oprogramowanie) na maszyny liczące.

Cała historia tworzenia oprogramowania zaczyna się  od kobiet w latach 1942-45. Dokładnie od 6 kobiet, autorek kodu, instrukcji dla ENIAC – pierwszego cyfrowego komputera. Zrobiły to w czasach, gdy nie było języków programowania, kompilatorów, tutoriali. ENIAC nie przypominał urządzeń współczesnych: 24 metry długości, 2,5 metra wysokości, 30 ton przełączników służących do wprowadzania tablic numerów. Zaprogramowały go:

  • Jean (Jennings) Bartik,
  • Betty (Snyder) Holberton,
  • Marlyn (Wescoff) Meltzer,
  • Ruth (Lichterman) Teitelbaum,
  • Kay (McNulty) Mauchly Antonelli
  • Frances „Fran” (Bilas) Spence

Nie mogły wiedzieć, że kod, który napisały właśnie zapoczątkował erę wytwarzania oprogramowania.

10 lat później pierwszy kompilator i jednocześnie pierwszy kompilowany język programowania stworzyła Grace Hopper. Na jego podstawie napisała drugi, bardziej znany – język COBOL. Co więcej jest ona uznawana za autorkę terminu „debugowanie” jako szukania i naprawiania błędów w programie. Określenie miało być inspirowane ćmą znalezioną i usuniętą z taśm komputera.

W latach 60-tych widok kobiety przy komputerze był czymś zupełnie „kobiecym”. Do tego stopnia, że ówczesne programistki były bohaterkami artykułu „The Computer Girls” w Cosmopolitan.

Programistki – kobiety piękne i mądre

Idą dwie dziewczyny
– jedna brzydka, druga też z politechniki

Słyszałam ten żart wielokrotnie, nawet się czasem uśmiechałam.

Możliwe, że spotkacie się ze streotypem mówiącym, że kobiety w IT są nieatrakcyjne, zaniedbane i w ogóle, to od razu widać, że programistka. Chyba nie muszę tego komentować…

Temu wizerunkowi wyraźnie zaprzecza Barbara Joan Johnson, znana też jako Bobbi. Otrzymała tytuł Miss USA 1964, a zawodowo zajmowała się programowaniem. Pracowała w ówczesnym dziale komputerowym General Electric jako inżynier aplikacji.

Jeszcze mocniejszym przykładem, może być Hedy Lamarr. Aktorka uznana za najpiękniejszą kobietę Hollywood w wolnych chwilach rozwijała swoje hobby, a interesowała się nauką. Jej obserwacje płetw i skrzydeł wpłyneły na budowę samolotów Howarda Hughes, ale największe odkrycie było dopiero przed nią. W czasie drugiej wojny światowej opracowała system komunikacji za pomocą fal radiowych o zmiennych częstotliwościach zwanych FHSS. Jej odkryciu zawdzięczamy wiele współczesnych technologii bezprzewodowych np. GSM, Bluetooth, WiFi.

Natomiast poniższe zdjęcie chyba znają wszyscy, a jeśli nie koniecznie trzeba to nadrobić! Oto Margaret Hamilton, naukowiec i inżynier. Pracę w NASA rozpoczęła w 1960 roku, miała zaledwie 24 lata. 8 lat później kierowała już 400-osobowym zespołem! Sterta „książek” na fotografii to tak naprawdę kod oprogramowania nawigacyjnego lądownika misji Apollo 11, które stworzyła wraz ze swoim zespołem MIT (Massachusetts Institute of Technology). W 1969 roku te wszystkie linie kodu pozwoliły postawić ludzkości pierwszy krok na księżycu. W 2016 roku otrzymała prezydencki Medal Wolności, a kod z misji Apollo został odtajniony i udostępniony na Gihubie.

Historia programistek w Polsce

Nawet w naszym kraju o skromnym dorobku technologicznym w minionym wieku, a więc w pokoleniu naszych babć, kobiety pracowały na stanowiskach – dziś byśmy powiedzieli: męskich, w tym tworzyły oprogramowanie. Jak to możliwe?

W czasach PRLu algorytmów i programowania uczono na kierunku zwanym Maszyny Matematyczne. Ten kierunek można było studiować na uniwersytetach zazwyczaj w związku ze studiami matematycznymi lub zarekrutować się na politechnice z wydziału elektrycznego, gdzie również istniała taka specjalizacja. Matematyka wśród dziewczyn była popularnym kierunkiem, a wiele z nich kontynowało studia na Maszynach Matematycznych.

Jeśli przyjrzymy się historii komputerów, czy w ogóle nauk obliczeniowych w Polsce zauważymy, że pierwsze maszyny liczące – komputery były budowane przez zespoły częściej składające się z mężczyzn, a to kobiety zajmowały się tworzeniem algorytmów czyli oprogramowania. Tak, trudno w to uwierzyć, ale wtedy w naszym kraju pracowały programistki. Historia jednak ściśle się wiąże z polityką. Jak przeczytacie w artykule Pierwsze polskie Girls gona tech, działania, którym najpierw władza przyklaskiwała, stały nagle niepotrzebne i zostały zamknięte.

To tylko część z historii kobiet. Podczas samego pisania tego tekstu znalazłam mnóstwo kolejnych przykładów. Nie potrzeby mówić, że kobiety też mogą tworzyć naukę i technikę. Tworzyły i tworzą! Potrzebujemy pozytywnych przykładów, świadomego kształcenia pokoleń, inspirowania dziewczynek do nauk ścisłych.

Wszyscy potrzebujemy więcej pionierek! 
I tego sobie i wam życzę w dniu kobiet.