8 sposobów na pozbycie się starych ubrań

Po zakończonych sukcesem porządkach w szafie przychodzi czas na utylizacje rzeczy, które raz na zawsze powinny się z nią pożegnać. Część z nich na pewno jest żal wyrzucić. Przecież są ładne. Niektóre zdobyte w walce w szale wyprzedaży. Wydałaś wtedy na nie całkiem sporo, z dzisiejszej perspektywy zdecydowanie za dużo. Zapewne chcesz mieć z nich jeszcze jakiś pożytek. Jeśli tak – zapraszam do lektury. Odpowiem na pytania: gdzie i jak sprzedać lub wymienić. Bądź oddać, ale świadomie.

Gdzie oddać ubrania „za darmo”?

Przekazanie ich dla osób potrzebujących to świetny pomysł, jednak upewnij się, że zostaną przekazane osobom lub instytucjom, o których myślisz.

1. Kontenery na odzież

Istnieje wiele mitów dotyczących kontenerów PCK.
Wiele osób twierdzi, że wrzucając do kontenera PCK nie wesprzesz ubogich, a firmę Wtórpol, która na swoich kontenerach używa ich loga. Jest to półprawda. Składowanie, segregacja i regeneracja ubrań jest kosztowna, dlatego PCK użycza logo firmie, zamian za wsparcie finansowe. Otrzymane pieniądze mogą wykorzystać lepiej niż ubrania, których stan, jak same pewnie wiemy, często jest średni lub nawet zły.

2. Oddanie potrzebującym

Jeśli zależy nam, by nasze ubrania wsparły najuboższych, pamiętajmy, że ta pomoc musi być praktyczna. Nie mogą być to ubrania, które wstyd założyć ze względu na ich stan czy krój (młodzieżowe sztruksowe dzwony były modne w latach 90, jednak teraz dorastające dziecko z biednej rodziny dodatkowo będzie narażone na szykany). Czyste ubrania możesz zawieźć do najbliższej siedziby PCK lub specjalnie oznaczonych pojemników (lista wojwódzkich siedzib PCK na stronie www.pck.pl/tekstylia). Jeśli punkty PCK są zadaleko skocz do pobliskiej parafii zapytać o działalność lokalnego Caritas (oni znają ludzi, którym pomagają). Czyste ubrania możesz też zawieść do szkoły podstawowej (na tym etapie nauczania rodzice i nauczyciele są w najbliższej relacji i każdy wychowawca klas 1-3 wie, które rodziny są w potrzebie).

Gdzie sprzedać lub wymienić ubrania?

Powyższe metody są godne pochwały, jednak każdy czasem potrzebuje dodatkowych pieniędzy i właśnie wtedy pojawia się pytanie „jak sprzedawać używane ubrania?”. Szybko czy zawsze znaczy opłacalnie? A może wymiana – wówczas zyskamy coś przydatnego w zamian za to co akurat nam zbywa.

3. Allegro, eBay inne serwisy aukcyjne

Do zalet serwisów aukcyjnych na pewno należy ich popularność oraz psychiczne działanie. Ostatnia minuta jest decydująca, a walczący kupujący są często gotowi przepłacić za dany produkt, byle wygrać z kontrlicytującym. Jeśli masz sporo ubrań w podobnym rozmiarze możesz zatytułować je „MEGA PAKA rozm. M w świetnym stanie” i sprzedać za jednym zamachem. Wygodne, prawda?

ostatnia_minuta_allegro

/Ostatnia minuta na allegro/

Wada? Wystawienie ubrań na aukcji jest płatne. Oprócz kosztów wystawienia (zależnych od liczby i jakości zdjęć) pobierana jest również prowizja zależna od tego za ile udało nam się przedmiot sprzedać. Liczbę i jakość zdjęć da się obejść. W aukcji można załadować jedno zdjęcie przedmiotu zmniejszone, a resztę zdjęć za pomocą serwisów hostingujących (polecam imageshack, image-share, flickr) czy dedykowanych galerii (np. galerie allegro).

4. Olx, Gumtree, serwisy ogłoszeń lokalnych

Ich największa zaleta jest w tytule – żadnego biegania na pocztę, wysyłek etc. Wszystko w Twoim mieście. Niestety na tych stronkach łatwiej sprzedać/znaleźć usługę i przedmioty większych gabarytów. Ubrania nie cieszą się tam popularnością. Spróbowanie nic cię nie kosztuje.

5. Vinted i szafa.pl

Dwa podobne portale sprzedażowe. Po pierwsze oba są w pełni darmowe. Łączą w sobie ogromny internetowy second hand, serwis modowy i forum dla użytkowniczek. Wystawione ubrania są staranie opisane wg wyznaczonych pól. Można sprzedać, wymienić lub oddać. Każdą użytkowniczkę możesz skomentować, zarekomendować, podziękować za transakcję. Warto czytać komentarze, by sprawdzić czy dana osoba jest godna zaufania. I tu pojawia się podstawowa różnica. Na Vinted komentarze są tak naprawdę jedynym sposobem ocenienia wiarygodności sprzedającej. Mimo iż profile są „weryfikowane” (nieobowiązkowa weryfikacja za pomocą przelewu zwracanego na konto) to w razie oszustwa Vinted oferuje słabe wsparcie. Serwis Szafa od sprzedających wymaga pełnej weryfikacji danych – pobierana jest opłata o wysokości 9zł, która zwracana jest na „konto szafa”(można wydać na reklamę swojego profilu czy ofert). W serwisie jest system bezpiecznych płatności dotpay (podobny do payU). W razie oszustwa – nie wysłania przedmiotu przez sprzedającą to szafa.pl zwraca całą kwotę i ściga oszusta.

Moja subiektywna lista zalet i wad obu serwisów:

Vinted Szafa
+ ładniejsza strona
+ bardzo dobra aplikacja na telefon
+ aktywniejsze forum
+ system bezpiecznych płatności
+ można dodawać zdjęcia katalogowe produktów
– w razie oszustwa słabe wsparcie administracji
– zakaz używania zdjęć katalogowych nawet dla nowych ubrań
– mniej czytelny wygląd
– brzydka aplikacja na telefon

Mam konta w obu serwiach – zapraszam: vinted @flynerd oraz szafa @atir

6. Sprzedażowe grupy na fb

Facebook, platforma komunikacyjna tak uniwersalna, że nawet tam można kupić/sprzedać/wymienić ubrania. Istnieją grupy na fb zazwyczaj nazywane „Sprzedam, kupię Miasto”, albo „Oddam, poszukuję, zamienię w Miasto”. Ponadto to na facebooku ogłaszane są wydarzenia takie jak babie targi. Sama korzystam z grup „Oddam w dobre ręce, poszukuję, zamienię Poznań”. Uwielbiam ideę recyklingu społecznego. Tobie się nie przyda – więc daj drugie życie. Dotyczy to nie tylko ubrań. Znajdziesz tam osoby, które pomogą przy remoncie, znajdą/znają namiary na daną usługę, a także polecą ciekawe miejsce w mieście. W grupie macie swoje albumy, wymieniacie się za ich zawartość, albo coś innego tzw „wish listy”. Ogromną zaletą jest fakt, że możesz spojrzeć na profil osoby, z którą rozmawiasz. Gorzej jeśli osoba używa spam konta do komunikacji z grupami (publiczne grupy wyświetlają posty tego co sprzedajesz znajomym). Kolejny plus – umawiasz się w swoim mieście jak Ci wygodnie. Wadą bywają charaktery ludzi. Osoby niesłowne, spóżniające się lub takie, które nie stawiają się na spotkania i nie odbierają telefonów, choć podały numer do kontaktu. Całe szczęście są w mniejszości.

7. Sprzedaż do komisu / second hand’u

Dla mnie to ostateczność. Zaletą jest fakt, że nie musisz fotografować ubrań. Zawozisz, sprzedajesz – proste. Jednak większość SH bierze ubrania na wagę, za zupełne grosze, a i potrafią jeszcze wybrzydzać co ma szansę się sprzedać, a co nie. To już wróć do pkt 5 i wymień się.

8. Oddanie za darmo

Jeśli chcesz, by zniknęły one natychmiastowo, to na większości z powyższych serwisów możesz oddać ubrania za darmo. Dodam tu jeszcze serwis gratyzchaty. Tylko czy w takim wypadku nie warto pomyśleć nad punktem pierwszym?