Tatuaże naukowe, które mogłabym mieć

Fotografia powyżej to tatuaż wykonany przez Jareda Leathersa. Przedstawia słynne zdjęcie podwójnej helisy ( konkretnie helisy B-DNA ) uzyskane przez Rosalind Franklin, znane na świecie jako „photo 51”. To na podstawie tego nie pozornego rentgenogramu udało się wskazać strukturę nici DNA, a za jej odkrycie Nagrodę Nobla otrzymali J.Watson i F.Crick.

Zacznijmy od tego, że jeszcze pół wieku temu struktura DNA nie była znana.

Dziś już dziecko z podstawówki wie, że nić DNA to skręcona drabinkowata struktura. Większość z nas pamięta ze szkoły, że zasady w DNA parują się komplementarnie A-T, G-C. Wtedy to nie było oczywiste, a dopiero ta wiedza stała się podłożem intensywnego rozwoju genetyki w ciągu ostatnich 50 lat!

Panna Franklin w tej historii, niestety jest postacią pomijaną.

Do londyńskiego King’s College trafiła w 1951 roku, prosto z Paryża, gdzie pracowała nad dyfrakcją promieni rentgenowskich. A trzeba przyznać, że praca kobiety w środowisku naukowym nie była łatwym kawałkiem chleba. Do Londynu jechała na 3-letnie stypendium, aby pomóc w rozwoju technik rentgenografii strukturalnej. Na miejscu badaniami krystalograficznymi nad strukturą DNA zajmował się w tym czasie Maurice Wilkins. Gdy wrócił z urlopu założył, że Rosalid Franklin została mu przydzielona jako asystentka, co nie było dobrym początkiem znajomości, która nigdy później nie potoczyła się lepiej.

W przeciwieństwie do Watsona i Cricka, którzy woleli analizować dane innych badaczy, Rosalind była oddana własnej pracy laboratoryjnej i interpretacji swoich wyników. Przedstawiła je na wykładzie, na którym pojawił się też James Watson. Po latach przyznał, że nie był uważnym słuchaczem. Anegdota mówi, że gdy Watson i Crick pokazali model DNA oparty o niestaranne notatki Watsona z jej wykładu, Rosalid spokojnie zauważyła, że zaproponowane rozwiązanie zawiera dziesięciokrotnie mniej wody niż wykazała eksperymentalnie.

Mimo, że to jej zdjęcie oparte o krystaliczną formę soli sodowej DNA zrewolucjonizowało i zapoczątkowało nowe spojrzenie na genetykę, to jest to historia pewnej „kradzieży”. Rosalid Franklin nigdy nie poznała Watsona i Cricka bliżej. Współpracowali oni jednak z  Mauricem Wilkinsem, który to udostępnił pracę bez jej wiedzy i w raz z nimi odebrał Nagrodę Nobla. Najprostszym wyjaśnieniem jest fakt, że Nagród Nobla nie przyznaje się pośmiertnie. Swoje wyniki przedstawiła w 1953 w Nature, tym samym, w którym swój model nici DNA zaproponowali też Watson i Crick. Rosalind porzuciła dalsze badania nad DNA. Złośliwi mówią, że to przez kobiecą dumę – miała zrezygnować po tym jak Francis Crick nazwał ją głupią. W tym samym roku przeniosła się do Birkbeck lab, gdzie pracowała i z sukcesami publikowała na temat wirusa mozajki tytoniu. W 1958 zmarła w wieku 37lat na raka (jajnika) wywołanego prawdopodobnie przez stały kontakt z promieniowaniem.

Jestem jej fanką jako kobiety naukowca, która swoją drogę wybrała już w wieku 15lat. Dokładnie ten tatuaż chciałabym mieć, ale nie tylko on mnie urzekł.

Np. mieć na sobie historię życia na ziemi – to jest coś! (kladogram drzewa życia)

czy wszelkie molekuły, a to niektóre propozycje.

Oksytocyna

Struktura diamentu

Tatuaż inspirowany cząsteczką serotoniny

Księżyc

Fazy księżyca

Ciąg Fibonacciego

Kinetoskop Thomasa Edisona

Mapa pulsarów

Mapa pulsarów wraz z układem słonecznym

Gwiazdozbiór Lwa

Manchester, UK drzewo życia wg rysunku Darwina